Astry

Nie wiem jak Wy, ale ja już czuję jesień w powietrzu, pomimo iż temperatury nie odpuszczają, a niebo uparcie nie chce nam podarować kropli deszczu. Patrzę z politowaniem na tą biedną trawę, nawet zieleń drzew nie jest tak soczysta jak zwykle bywała latem.

Astry kojarzą mi się z jesienią, choć różne jego odmiany występują nawet późną wiosną i latem. Tu astry chryzantemowe, krwawnik pospolity, starzec popielaty. Bukiet z bielą i szarością… stonowany, bez szaleństw.

Pomimo, że jest to kwiat kojarzony głównie z „wiejską rabatką”, wspaniale wpisuje się w obecne trendy florystyki ślubnej, gdzie kwiaty „dostojniejsze”  mieszają się z tymi „ogrodowymi”, rustykalnymi, okraszonymi roślinnością prosto z łąki.