Urlop pod znakiem konserwacji

Podczas lipcowo -sierpniowego urlopu zostałam zaskoczona propozycją odmalowania Stacji Radości Matki Bożej dla Sanktuarium Maryjnego w rodzinnym Hrubieszowie. Zgodziłam się. Z pomocą taty, który zajął się naprawą, klejeniem, szpachlowaniem drewnianych stacji, i całym technicznym przygotowaniem podłoża do malowania, rozpoczęłam żmudny proces przemalowywania “tablic”. Praca nie była lekka, gdyż starałam się lekko udelikatnić niedokładności dłuta innego artysty, oraz stonować kolorystykę, tak by była mniej jaskrawa, przy jednoczesnym zachowaniu ludowego charakteru stacji. I tak przy malowaniu siedmiu Stacji Radości minęły mi trzy tygodnie… Efekty mojej pracy oceńcie sami. To stacja VII…

image

image